Grzegorz Pająk: spodziewaliśmy się trudnego spotkania i takie było
GKS Katowice w meczu 19. kolejki PLS 1. Ligi musiał uznać wyższość KKS Mickiewicz Kluczbork. Katowiczanie ulegli rywalom 2:3. - Spodziewaliśmy się trudnego spotkania i takie było - powiedział Grzegorz Pająk, rozgrywający GieKSy.
Katowiczanie pomimo bardzo dobrej gry musieli przełknąć gorycz porażki podczas wyjazdowego spotkania w Kluczborku. Pierwsze dwie partie wygrali Kluczborczanie, a kolejne dwie zawodnicy GKS-u. Natomiast w tie-breaku minimalnie lepsi okazali się podopieczni Mariusza Łysiaka.
- Spodziewaliśmy się trudnego spotkania i takie było. Czapki z głów dla naszych chłopaków, bo w niełatwych okolicznościach pokazaliśmy kawał dobrej siatkówki. Do tego dużą wolę walki. O zwycięstwie zadecydowały niuanse, że ten mecz zakończył się na korzyść KKS Mickiewicz - powiedział Grzegorz Pająk.
I dodał - Szkoda, bo włożyliśmy sporo serca w ten mecz. Naprawdę szkoda, że nie udało się nam wygrać tego spotkania.
Co zdaniem kapitana zespołu zaważyło na wygranej KKS Mickiewicz? - Myślę, że na przestrzeni całego meczu nie potrafiliśmy zatrzymać atakującego przeciwników. Atakujący przy 50 piłkach skończył 25. Rozegrał naprawdę dobry mecz - wyjaśnił rozgrywający.
Kolejny ligowy mecz GKS Katowice rozegra już przed własną publicznością. W niedzielę 25 stycznia zmierzy się z KPS-em Siedlce. - Uważam, że droga, którą idziemy od porażki w Augustowie jest słuszna. Widać tego efekty. Musimy kontynuować pracę, którą wykonujemy. Potrzebujemy dużo radości z naszej gry. I mimo, że długo już gramy w siatkówkę to podczas spotkań z Będzinem było widać, że dalej sprawia nam to wszystko radość - zakończył Pająk.
Powrót do listy



