Sobota z TAURON 1. Ligą: FORT Poznań - ICT PIERROT Czarni Radom 3:2
FORT Poznań pokonał ICT PIERROT Czarni Radom 3:2 (19:25, 18:25, 25:23, 25:14, 15:11) w meczu 4. kolejki TAURON 1. Ligi. Gospodarze przegrywali 0:2, ale ostatecznie zwyciężyli po pięciosetowej batalii. MVP tego spotkania został wybrany Mateusz Borkowski. To trzecie zwycięstwo poznańskiego zespołu w tegorocznych rozgrywkach.
Zespół z Poznania przystępując do sobotniego meczu mógł się pochwalić dwoma zwycięstwa w trzech spotkaniach. Przed pierwszym gwizdkiem z siedmioma punktami zajmował 3. miejsce w tabeli. Radomianie natomiast rozegrali do tej pory jedno spotkanie i odnieśli jedną wygraną.
Pierwszą partię spotkania lepiej rozpoczęli goście. Dobrze serwował Kacper Gonciarz 6:2. Gospodarze mieli problemy, żeby wyprowadzić skuteczną pierwszą akcję. Radomianie w pełni kontrolowali sytuację na parkiecie i stopniowo powiększali swoją przewagę 10:5. W ataku bardzo dobrze spisywał się Bartłomiej Kluth 15:7. ICT PIERROT Czarni do końca tej premierowej odsłony spotkania utrzymał odpowiednią koncentrację 20:13. Wygrał pewnie 25:19, a ostatni punkt zdobył dla swojego zespołu Michał Kowal.
W drugim secie początkowo zespoły grały równo 4:4 i 12:12. Po stronie FORTU dobrze spisywał się Sebastian Lisicki. Od połowy seta podopieczni Michala Masnego zaczęli budować swoją przewagę 21:17. Dobrze serwował Ernest Kaciczak. Tę partię skutecznym kontratakiem zakończył Matous Drahonovsky 25:18.
W kolejnym secie po obu stronach siatki toczyła się dość równa gra 10:10. Obie ekipy wystrzegały się prostych błędów. Kiedy w polu serwisowym drużyny z Poznania pojawił się Lisicki, FORT odskoczył na kilka oczek 14:10. Czarni Radom walczyli do końca. Zmniejszyli dystans do jednego oczka 20:21. Końcówka była zacięta, ale ostatecznie szalę zwycięstwa na swoją stronę rozstrzygnęli Poznaniacy. Ostatni punkt dla gospodarzy zdobył Oskar Laskowski.
Drużyna z Poznania podbudowana wygraną w kolejnym secie poszła za ciosem. Szybko narzuciła rywalom swój rytm gry i nie dała siatkarzom z Radomia szans na nawiązanie równorzędnej walki. Pewnie zwyciężyła w tej części meczu 25:14, a udanym atakiem zakończył ją Lisicki.
Zwycięzcę tego meczu wyłonił tie-break. W pierwszej jego części gra toczyła się punkt za punkt 7:8. Dopiero w końcówce serią dobrych zagrywek popisał się Marcin Waliński 11:8. Tego prowadzenia FORT już nie wypuścił z rąk. Mecz zakończył błąd w ataku Kowala 11:15.
Pkt za pkt: https://www.tauron1liga.pl/games/action/show/id/1105147.html#pktvspkt
Statystyki: https://www.tauron1liga.pl/games/action/show/id/1105147.html#stats
Powrót do listy


