Autor:Katarzyna Porębska, fot. Legia Warszawa
  26.11.2022 godz. 17:43

Sobota z TAURON 1. Ligą Mężczyzn: Legia Warszawa - Lechia Tomaszów Mazowiecki 3:0


Legia Warszawa pokonała Lechia Tomaszów Mazowiecki 3:0 (25:13, 29:27, 25:19) w meczu 11. TAURON 1. Ligi Mężczyzn. Gospodarze wykorzystali atut własnej hali i nie pozwolili rywalom ugrać nawet seta. MVP został wybrany Kamil Szewczyk.

Legia w tegorocznych rozgrywkach radzi sobie ze zmiennym szczęściem. Dobre mecze przeplata słabszymi. W kluczowych momentach brakuje, aby postawili przysłowiową kropkę nad "i". Po dziesięciu kolejkach z dorobkiem ośmiu punktów plasowali się na odległej 14. pozycji.

- Dzisiaj gramy z mocno obsadzoną Lechia Tomaszów Mazowiecki. Mam nadzieję, że grając u siebie będziemy mieli małą przewagę i że wyjdziemy zwycięsko z tego pojedynku - powiedział Bruno Romanutti, atakujący legionistów.

Tomaszowianie do tej pory pięciokrotnie cieszyli się ze zwycięstwa i tyle samo musieli uznać wyższość przeciwników. Do warszawy podopieczni Mateusza Mielnika przyjechali mocno zbudowani ostatnią wygraną nad Olimpią 3:0.

Pierwszą partię spotkania dużo lepiej rozpoczęli gospodarze. Świetnie zagrywał Romanutti 5:2. Tomaszowianie nie potrafili w tym pierwszym secie swojego rutmu gry. Do tego popełniali sporo błędów własnych 5:8. Po stronie Legii nie do zatrzymania był Kacper Bobrowski 13:7 oraz Romanutti 11:18. Legioniści bardzo pewnie wygrali premierową odsłonę do 13. W ostatniej akcji Michał Kozłowskim skutecznym blokiem zatrzymał atak ze środka Adriana Markiewicza.

Druga odsłona meczu była najbardziej wyrównana 7:7. Chwilę później serią dobrych zagrywek popisał się Wojciech Szwed 11:7. Legia nie miała zamiaru złożyc broni. W ataku nie do zatrzymania był Bartosz Stępień 16:16. Do końca toczyła się zacięta walka o każdy punkt. W końcowej fazie więcej zimnej krwi zachowali gospodarze. Najpierw skutecznym atakiem popisał się Bobrowski, a chwilę później Romanutti 29:27.

Wygrana zaciętej końcówki dodała pewności warszawianom. Już na początku trzeciej partii serią świetnych zagrywek popisał się Romanutti 6:1. Lechię do walki próbował poderwać Sławomir Stolc 6:8. W połowie tej partii w ataku po stronie gospodarzy nie do zatrzymania był Kamil Leliwa 11:15. Legia utrzymała odpowiednią koncentrację do końca i wygrała ostatnią część meczu do 19. Spotkanie zakończył błędem w polu serwisowym Szwed.

Relacja pkt za pkt: https://www.tauron1liga.pl/games/id/1102626.html#pktvspkt

Statystyki: https://www.tauron1liga.pl/games/id/1102626.html#stats

POWIĄZANE INFORMACJE

...
...
...