Autor:redakcja
  24.11.2022 godz. 13:38

Cegiełkę dołożyli środkowi


- Cegiełkę do zwycięstwa dołożyli środkowi - powiedział trener Mateusz Grabda po meczu swego zespołu PSG KPS Siedlce z Olimpią Sulęcin (3:1). Po tej wygranej siedlczanie awansowali do czołowej ósemki. - Jednak nie popadamy w hurra optymizm. Tabelę zweryfikuje ostatni mecz fazy zasadniczej - dodaje. A jej zakończenie zaplanowamo na połowę kwietnia.

Początek spotkania zaskoczył mocno gospodarzy oraz ich sympatyków. Goście dość szybko wyszli na prowadzenie (14:7). Później było trochę lepiej, ale przewagę w meczu 1:0 uzyskała Olimpia. - Rywale od pierwszych piłek grali odważnie i agresywnie. Nam nie wychodziła pierwsza akcja. Od drugiego seta trzymaliśmy już ręką na pulsie. Mecz sportowo nie należał do zbyt pięknych, były błędy, ale w siatkówce jak wiemy punktów za styl nie przyznaje się. Cieszymy się, że powiększyliśmy nasz dorobek - kontynuuje Mateusz Grabda.

PSG KPS odrobił zaległości. Ich wczorajsza konfrontacja była spotkaniem z pierwszej kolejki. - Jesteśmy już z innymi zespołami na równi. Na pewno mamy jeszcze wiele rzeczy do poprawienia. Trzeba dużo trenować, a ja zawsze twierdzę, że jakość gry zależy od jakości pracy szkoleniowej. Taki jest nasz kierunek i taki jest klucz do sukcesów - mówi trener siedleckiego zespołu.

MVP meczu został Kamil Długosz. Czterech innych graczy zdobyło dziesięć i więcej punktów. Wśród nich znalazł się m.in. Radosław Szczeciński, który uzyskał 12 pkt a w tym miał sześć bloków. - Było sporo gry środkiem i to cieszy. W niedzielę czeka nas kolejne spotkanie. W sobotę jedziemy do Nowej Soli. Beniaminek jest wymagającym rywalem, ale my chcemy zainkasować punkty - zakończył trener KPS PSG Siedlce.

POWIĄZANE INFORMACJE

...
...