Autor:Katarzyna Porębska, fot. Piotr Sumara/MCKiS Jaworzno/BBTS Bielsko-Biała
  27.01.2020 godz. 12:48

Podsumowanie 19. kolejki KRISPOL 1. Ligi Mężczyzn


Przez trzy dni rozgrywane były mecze 19. kolejki KRISPOL 1. Ligi Mężczyzn. Na inaugurację KFC Gwardia Wrocław pokonała LUK Politechnikę Lublin 3:1. W sobotnich spotkaniach zwycięstwa odniósł AZS AGH Kraków, MCKiS Jaworzno, Lechia Tomaszów Mazowiecki, Mickiewicz Kluczbork oraz Stal Nysa S.A. Tę serię pojedynków zakończyło niedzielne, pięciosetowe starcie Exact Systems Norwid Częstochowa z APP Krispol Września, które wygrali ostatecznie gospodarze. W klasyfikacji drużyn na podium plasuje się odpowiednio Stal, BBTS oraz KFC Gwardia. 

Trzy punkty KFC Gwardii
W inaugurującym meczu 19. kolejki KFC Gwardia Wrocław w pełni wykorzystała atut własnej hali i tylko w drugim secie pozwoliła siatkarzom LUK Politechniki przechylić szalę zwycięstwa na swoją stronę. W pozostałych partiach, które były wyrównane, w końcówkach to wrocławianie zachowali więcej zimnej krwi. Wygrana za trzy punkty pozwoliła im awnsować na 3. lokatę w tabeli. LUK Politechnika natomiast, która poniosła czwartą porażkę z rzędu spadła na 5. miejsce.

- Spotkały się dwa wyrównane zespoły, na dobrym poziomie. Kto popełnia mniej błędów, ten wygrywa. W drugim secie nie mieliśmy kończącego ataku. Najważniejsze jest jednak to, że wygraliśmy 3:1. Czwarty set nie był najłatwiejszy. Trzeba było postawić kropkę nad i. Cieszy to zwycięstwo, bo podtrzymujemy dobrą passę w nowym roku. Dwa mecze u siebie wygrane, jeden na wyjeździe - powiedział Łukasz Lubaczewski.

Z kolei Maciej Kołodziejczyk, trener beniaminka dodał - Na pewno mieliśmy szansę na to, aby wygrać w tym spotkaniu. Myślę, że dobrym określeniem jest też to, że zabrakło nam chłodnej głowy w kulturze gry w siatkówkę. Momentami graliśmy zbyt chaotycznie i brakowało nam cierpliwości, przez co popełnialiśmy błędy.

Pewne zwycięstwo AZS AGH Kraków
Drużyna AZS AGH Kraków odniosła w sobotę drugie zwycięstwo z rzędu przed własną publicznością. W ostatniej kolejce Akademicy nie dali wielu szans spalskiej drużynie na nawiązanie równorzędnej walki. Po raz kolejny świetne spotkanie rozegrał Patryk Łaba, który poprowadził swój zespół do wygranej w trzech seta. SMS PZPS I Spała pomimo młodego wieku, w każdej partii grała na sto procent swoich możliwości, ale w końcówkach górę wzięło doświadczenie krakowskich siatkarzy.

- To było spotkanie z kategorii bardzo ciężkich. SMS Spała to młode, ambitne chłopaki, czasami nieobliczalne. Są na ostatnim miejscu w lidze. Pokazali, że potrafią dobrze grać i urywali punkty, sety. Na pewno było nerwowo, bo nie chcieliśmy przegrać trzeciego seta. Wydaje mi się, że wtedy mogło się wydarzyć wszystko w tym meczu. Na pewno to, że nie zlekceważyliśmy przeciwnika, bo nawet prowadząc w drugim secie kilka razy poszliśmy bronić w trybuny. To tylko świadczy o tym, że podeszliśmy z szacunkiem do chłopaków ze Spały i naprawdę wiedzieliśmy, że to będzie ciężki mecz - wyznał Patryk Łaba, kapitan AZS AGH.

Natomiast Marek Skrobot, trener SMS PZPS I Spała dodał - Myślę, że trzeba zacząć od tego, że nasza drużyna była słabo dysponowana w zagrywce, dlatego pozwoliliśmy grać przeciwnikowi szybką piłkę, a my mieliśmy problemy, żeby ustawić blok na skrzydłach. Niełatwo się gra, gdy ma się przyjęcie do siatki, a po drugiej stronie są zawodnicy doświadczeni, wiedzą już co mają robić. My jesteśmy młodym zespołem, gdzie przy takim przyjęciu do siatki ciężko nam się gra. Natomiast biliśmy się powiedziałbym, że przez większość meczu bardzo fajnie. Jestem zadowolony z postawy moich zawodników. Trzeba pamiętać, że to są młodzi chłopcy, którym będą przytrafiać się błędy. Dla nas celem jest inna impreza, a w 1. Lidze gramy, żeby się przygotować. Brakło nam zagrywki, bloku, ale ogólnie jesteśmy zadowoleni z postawy zespołu.

Ważna wygrana MCKiS Jaworzno. Kolejna porażka ZAKSY
W kolejnym sobotnim meczu po przeciwnych stronach siatki stanął MCKiS Jaworzno i ZAKSA Strzelce Opolskie. Jeszcze przed pierwszym gwizdkiem obie ekipy zgodnie odkreślały, że to będzie zacięte spotkanie. Rzeczywiście nie brakowało wyrównanych akcji, gry na styku i zaciętych końcówek. Zespół gości tylko w trzecim secie zdołał przechylić szalę zwycięstwa na swoją stronę. W pozostałych skuteczniejsi okazali się jaworznianie. Dzięki wygranej za trzy punkty podopieczni Mariusza Syguły awansowali na 7. miejsce w tabeli. Drużyna beniaminka natomiast w dalszym ciągu pozostaje na 10. lokacie.

- Walczyliśmy w tym meczu. Uważam, że to spotkanie mogło podobać się kibicom. Przegraliśmy dwa sety na przewagi. Szkoda tej przegranej, bo mogliśmy pokusić się o tie-breaka. Jednak taki jest sport. My jako zespół musimy się otrząsnąć. Do końca roku graliśmy dobrze, ale teraz nie możemy się przełamać, a przed nami ważne mecze, m.in. z SPS Chrobrym Głogów - zauważył Roland Dembończyk, trener ZAKSY.

Zespół MCKiS podkreślił, że najważniejsze są trzy punkty, które dopisał do ligowej tabeli. - Mamy trzy punkty i to jest najważniejsze. Sam styl gry pozostawiał wiele do życzenia. Przed kolejnymi spotkaniami musiemy jeszcze ciężej pracować na treningach. Na pewno dokładnie przeanalizujemy ten mecz i będziemy starali się te błędy i niedoskonałości wyeliminować z naszej gry - wyznał Bartosz Zieliński, libero MCKiS.

Lechia po raz drugi lepsza w rundzie zasadniczej od BBTS
Zwycięska seria BBTS Bielsko-Biała została przerwana, która trwa od 16 listopada. W sobotnie popołudnie bielszczanie pomimo walki do ostatniej piłki musieli uznać wyższość Lechii Tomaszów Mazowiecki. W rundzie zasadniczej tomaszowianie po raz drugi, w tym sezonie znaleźli sposób na rywali. Pomimo porażki podopieczni Harry'ego Brokkinga utrzymali pozycję wicelidera tabeli. W zespole z Tomaszowa Mazowieckiego, w tym meczu dość równo był rozłożony atak. Warto podkreślić, bardzo dobrą dyspozycję środkowych w tym starciu. Dla podopiecznych Bartłomieja Rebzdy wygrana za trzy oczka pozwoliła im w ligowej tabeli awansować o jedno oczko - z 5. na 4. miejsce.

Podział punktów w Głogowie. Punkt dla gospodarzy, dwa dla Mickiewicza
Sporo sportowych emocji było w sobotę, w Głogowie, gdzie miejscowy SPS Chrobry walczył o punkty z Mickiewiczem Kluczbork, czyli zespołem z czołówki KRISPOL 1. Ligi. Początek meczu lepiej rozpoczął się dla kluczborczan, którzy bardzo szybko narzucili gospodarzom swój rytm gry i wygrali premierową partię dość pewnie do 21. Podopieczni Dominika Walencieja szybko wyciągnęli wnioski z porażki. W kolejnych setach szala zwycięstwa przechylała się raz na jedną, a chwilę później drugą stronę. Niezwykle zacięty i emocjonujący był tie-break, który rozstrzygnął losy spotkania 19. kolejki. W najważniejszych momentach, ręka nie zadrżała siatkarzom Mickiewicza. Głogowianie w dalszym ciągu muszą walczyć o utrzymanie w pierwszoligowych rozgrywkach. Aktualnie zajmują 13. miejsce, a do 12. w tabeli Norwida Częstochowa tracą dwa oczka. Drużyna z Kluczborka plasuje się na 6. miejscu (lokata bez dolicznego zwycięstwa w meczu 21. kolejki z SMS PZPS I Spała).

KPS Siedlce nie dał rady pokonać lidera
KPS Siedlce w tym sezonie już udowodnił, że we własnej hali czuje się bardzo dobrze. Przed przyjazdem do Siedlec doskonale zdawali sobie z tego sprawę nysianie. W pierwszej partii meczu 19. kolejki siatkarze Stali zademonstrowali pokaz swojej siły. Dominowali na parkiecie w każdym elemencie siatkarskiego rzemiosła, nie dając rywalom żadnych szans na nawiązanie jakiejkolwiek walki. Za to drugi set był już bardzo zacięty. Siedlczanie mieli duże szanse na wygraną, ale w końcówce ostatecznie przegrali na przewagi 26:28. W trzeciej części meczu od początku podopieczni Krzysztofa Stelmacha wypracowali sobie kilka oczek przewagi i utrzymali ją do końca, wygrywając spotkanie 3:0, zapisując na swoim koncie 17. zwycięstwo w rozgrywkach KRISPOL 1. Ligi Mężczyzn.

- Mieliśmy świadomość tego, że w Siedlcach czeka nas trudny mecz i musieliśmy zostawić kawał zdrowia na boisku, żeby zdobyć te trzy punkty - podkreślił Kamil Długosz, przyjmujący Stali.

Na koniec kolejki podział punktów w Częstochowie. Udany rewanż gospodarzy
19. kolejkę KRISPOL 1. Ligi Mężczyzn zakończyło niedzielne starcie w Częstochowie. O ważne ligowe punkty walczył Exact Systems Norwid i APP Krispol Września. Dwie pierwsze partie dość pewnie wygrali gospodarze. Przez dłuższy czas wrześnianie nie potrafili znaleźć skutecznego sposobu, aby zatrzymać przeciwników. Obraz gry zmienił się od trzeciego seta, kiedy to sytuację na parkiecie zaczęli kontrolować goście. Dobry poziom w ataku utrzymywał Mateusz Jóźwik oraz Mateusz Zawalski. To spotkanie rozstrzygnął tie-break, w którym skuteczniejsi okazali się częstochowie. Warto dodać, że podopieczni Piotra Lebiody w dalszm ciągu walczą o utrzymanie w pierwszoligowych rozgrywkach. Różnice pomiędzy zespołami są naprawdę niewielkie, więc każdy punkt jest na wagę przysłowiowego złota.

- Jest trochę niedosyt po tym meczu, bo mieliśmy szanse na komplet punktów. Pierwsze dwa sety zagraliśmy koncertowo. Potem wróciły nasze demony przeszłości. We grze wszystkich zawodników na boisku widać było niepewność. Popełnialiśmy proste błędy. Na szczęście w tie-breaku to my okazaliśmy się lepszą ekipą - powiedział Piotr Adamski, rozgrywający Norwida Częstochowa.

APP Krispol mimo porażki, cieszył się, że wyjechał z Częstochowy z jednym punktem. - Po tych dwóch przegranych setach przez nasz zespół, należy docenić ten jeden punkt. Nasza gra nie była zła, ale zagraliśmy słabo przede wszystkim w ataku i na wysokiej piłce. Do tego doszło trochę problemów z przyjęciem. Na szczęście po dwóch przegranych setach opanowaliśmy nerwy i doprowadziliśmy do tie-breaka. Szkoda oczywiście porażki w tej piątej partii, ale proste błędy zaważyły na tym, że przegraliśmy. Uważam, że Norwid zasłużenie wygrał ten mecz - zakończył Marian Kardas, szkoleniowiec wrześnian.

Wyniki 19. kolejki KRISPOL 1. Ligi Mężczyzn
23 stycznia (czwartek)
KFC Gwardia Wrocław - LUK Politechnika Lublin 3:1 (25:23, 30:32, 25:22, 25:19), MVP: Łukasz Lbaczewski
25 stycznia (sobota)
AZS AGH Kraków - SMS PZPS I Spała 3:0 (25:21, 25:20, 26:24), MVP: Patryk Łaba
MCKiS Jaworzno - ZAKSA Strzelce Opolskie 3:1 (25:19, 29:27, 18:25, 26:24), MVP: Kamil Dębski
BBTS Bielsko-Biała - Lechia Tomaszów Mazowiecki 1:3 (27:29, 25:16, 23:25, 22:25), MVP: Bartłomiej Janus
SPS Chrobry Głogów - Mickiewicz Kluczbork 2:3 (21:25, 25:18, 25:18, 22:25, 14:16), MVP: Artur Pasiński
KPS Siedlce - Stal Nysa S.A. 0:3 (11:25, 26:28, 16:25), MVP: Moustapha M'Baye
26 stycznia (niedziela)
Exact Systems Norwid Częstochowa - APP Krispol Września 3:2 (25:18, 25:16, 14:25, 23:25, 15:10), MVP: Jan Siemiątkowski

Tabela po 19. kolejkach KRISPOL 1. Ligi Mężczyzn: https://bit.ly/2GCYYG9

POWIĄZANE INFORMACJE

...
...

Newsletter

sponsor tytularny
sponsorzy
media

partnerzy
partnerzy instytucjonalni

Ten serwis wykorzystuje pliki cookies

Używamy cookies i podobnych technologii m.in. w celu świadczenia usług i w celach statystycznych. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce, w jej ustawieniach. Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartej w cookies, kliknij „Zamknij”. Jeżeli nie wyrażasz zgody – zmień ustawienia swojej przeglądarki. Więcej informacji znajdziesz w naszej Polityce cookies

Zamknij